Co mi w duszy gra

Moje notatki ze szkoły życia #2018

Lubię podsumowania. Lubię analizować i wyciągać wnioski (tekst o rozliczeniu z 2017 rokiem był jednym z pierwszych, które zamieściłam na blogu). Ostatnie miesiące to czas, który szczególnie mnie do tego skłania, ponieważ intensywnie jak nigdy dotąd, wręcz namacalnie, czuję i widzę efekty mojej pracy nad sobą i wielkich porządków, które rozpoczęłam w mojej głowie. Wiem, że to nie koniec a przeciwnie – pewnie dopiero początek tej zaskakującej, ale i niesamowitej drogi. Dzisiaj porcja moich notatek ze szkoły życia.

 

1. Szczęście to nie jest to, co odczuwamy, jako zalewającą nas falę radości w nielicznych wyjątkowych momentach. Szczęście to poczucie satysfakcji i zadowolenia ze swojej codzienności, które budujemy, dzięki naszym decyzjom, wyborom i WDZIĘCZNOŚCI.

2. Moje ciało jest mi wdzięczne, kiedy wprawiam je w ruch i dobrze traktuję. Jeżeli pozostaję z nim w kontakcie, to podsuwa mi mnóstwo wskazówek i odpowiedzi dotyczących mojego samopoczucia i zdrowia.

3. Jestem silna, ale nie jestem niezniszczalna. Mam prawo być dumna z tego, jak radzę sobie na co dzień a jednocześnie prosić o pomoc, płakać, coś odpuszczać, aby zatroszczyć się o siebie i odpocząć.

4. Jeżeli Ty sama nie zaczniesz traktować siebie, jako najlepszą „opcję” – w miłości, przyjaźni, na rynku pracy –  nie licz na to, że inni będą Cię tak traktować.

5. Codzienne nawyki, najmniejsze i najbardziej banalne wybory tworzą nasze tygodnie, miesiące i lata a każdego wieczora zostaje nam o jeden dzień mniej życia! Warto zastanowić się jakim rzeczom mówimy „tak” i czym wypełniamy dany nam czas. Czym karmimy umysł i duszę.

Decyduj na co przeznaczasz swój czas. Zobowiązania, nieprzekładalne terminy – każdy z nas musi robić coś narzuconego odgórnie. Ale możesz odmówić spotkania ze znajomą, jeżeli nie masz na nie ochoty. Możesz wyjść z kina w połowie nudnego filmu. Możesz wypić kawę i poczytać w czasie, kiedy „powinnaś” odkurzać. Albo odwrotnie – świadomie odłożyć przyjemność, żeby poczuć satysfakcję, kiedy posprzątasz czy zrobić coś tylko po to, aby sprawić przyjemność bliskiej osobie. Możesz. Masz wybór. Doceń to i przejmij ster.

6. Jeżeli coś nie mieści się w głowie, miej to w dupie!😉 Od zawsze mam skłonność do nadmiernego analizowania  i przeżywania sytuacji, które dotykają mnie emocjonalnie. Tyle że wiele z nich dotyka mnie na moje własne życzenie! Są takie zjawiska, sytuacje, zachowania ludzi z drastycznie różnym od mojego światopoglądem, których tak bardzo nie rozumiem lub tak bardzo im się sprzeciwiam, że to aż boli w środku. Ale wiecie co? To i tak nie zmieni świata ani innych osób. Mam wpływ jedynie na siebie i swoje reakcje.

Coraz częściej zamiast złościć się, rozpamiętywać, analizować albo siedzieć w kącie i płakać, wzdycham tylko, przypominam sobie o tym, że nie wszystko, co dzieje się wokół mnie wymaga reakcji oraz mojego emocjonalnego zaangażowania a potem zmieniam kanał albo mówię „do widzenia” i pędzę dbać o mój własny ogródek😉

7. Relacje z ludźmi mają ogromną wartość. A dobra relacja to taka, którą aktywnie się buduje i jest się w nią zaangażowanym. Częściej spotykaj się z ludźmi, którzy są dla Ciebie ważni i wartościowi. Trudno wyrwać się z domu? Zapraszaj ich do siebie, przecież możesz. Są powody, dla których nie możesz? Zadzwoń. Nie lubisz? Nie masz warunków do spokojnej rozmowy? To przynajmniej napisz długiego, szczerego maila. Pamiętaj, że to nie fair mieć pretensje do ludzi, że urywa się Wam kontakt, że się nie odzywają, jeżeli Ty sama nie podejmujesz inicjatywy i nie walczysz o wartościową znajomość. Ja zrozumiałam to całkiem niedawno i widzę w sferze relacji ogromne zmiany. Szukaj kontaktu z ludźmi. Warto!

8. Życie jest kruche i krótkie, nawet jeśli trwa 100 lat. Warto postępować w zgodzie ze sobą, bo ostatecznie życie nie swoimi wyborami boli znacznie bardziej niż rozczarowanie mamy, obrażona mina sąsiadki, oburzenie szefa czy brak zrozumienia wśród znajomych.

Z tych samych powodów nie warto oszczędzać nic na wyjątkowe okazje. Po prostu korzystaj z rzeczy, bo mają Tobie służyć. Podkręcaj swoją codzienność strojem, w którym czujesz się dobrze,  szminką, dzięki której prostujesz plecy. Codziennie pij poranną kawę z filiżanki z ulubionego kompletu, zamiast traktować go jako „odświętny” i „dla gości”. Zużyj w końcu te pachnące kule do kąpieli kurzące się w szafce, odkąd dostałaś je w prezencie urodzinowym. Rób częściej to, co daje Ci radość. Dostrzegaj to, że możesz zupełnie bez wysiłku sprawić sobie przyjemność.

Zacznij być uważna  i doceniaj chwile. Te wzniosłe i te zwyczajne. Celebruj swoje święta, ważne daty. Niekoniecznie wielką fetą i przyjęciem dla gości – po prostu tak, żebyś Ty poczuła się odświętnie. Zauważaj miłe gesty, kolory podczas spaceru, radość dzieci, kiedy angażujesz się w zabawę z nimi, ale nie kryj także własnej radości, kiedy angażujesz się w coś zupełnie innego, kiedy dzieci nie ma w pobliżu

9. Każdy fajny pomysł, mądry cytat albo inspirującą myśl warto zapisać. Inaczej kaplica😉

10. O innych ludziach wiemy zazwyczaj tylko tyle, ile chcą nam powiedzieć i pokazać, czasami nie jest to nawet prawdą a pewną wizją lub celowym kłamstwem. My także, mniej lub bardziej świadomie, pokazujemy ludziom taką twarz, jaką chcemy i pozwalamy zbliżyć się na bezpieczną dla nas odległość. W ostatnim roku kilka razy przekonałam się, że rzeczy RZADKO są takie, na jakie wyglądają, pozory mylą a wrażenie to… tylko wrażenie. Dlatego bądźmy bardzo ostrożni w ocenach i jednocześnie miejmy gdzieś oceny ludzi, którzy bazują jedynie na tym, co widzą na pierwszy rzut oka.

11. Zrobione jest lepsze od perfekcyjnego. Naprawdę!

12. Odwaga to nie jest brak strachu, tylko robienie czegoś pomimo strachu! Fajnie jest próbować nowych rzeczy (nawet jeżeli to tylko nowa potrawa) i mówić życiu „tak” – instynktownie, często niesłusznie, zakładamy, że to do czego się przyzwyczailiśmy, jest lepsze od tego, co nas czeka.

13. Jestem taka, jaka powinnam być! I wewnątrz, i na zewnątrz. Jeżeli chcę, to mogę się trochę tuningować, ale wcale nie muszę😉

14. Czytanie, podróże i rozmowy z ludźmi różnymi od nas uczą otwartości, pokory, tolerancji, myślenia wolnego od stereotypów i dają mnóstwo przyjemności.

 

Jestem ciekawa czy macie podobne refleksje i spostrzeżenia! Czego nauczył Was 2018 rok?

 

 

 

 

 

 

Jeżeli lubisz, udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *