Gotowanie dla opornych

Babeczki jaglane czyli słodki sposób na przemycenie kaszy do diety dziecka

Staram się tę jesień jakoś oswoić, ogrzać myśli, duszę i ciało – po prostu oszaleć trochę mniej w tych ciemnościach i zimnościach. A co najlepiej rozprasza mrok i smutki? Otulające smaki i zapachy! Są takie, które bardzo kojarzą mi się z jesienią. Gruszki, śliwki, szarlotka, cynamon, goździki, herbata z sokiem malinowym… Wśród jesiennych kulinarnych czasoumilaczy na wysokiej pozycji plasują się spowijające dom cynamonowym – jabłkowym aromatem, wilgotne i o stopniu słodkości „w sam raz na chłodny wieczór” babeczki jaglane, które zdobyły nasze podniebienia kilka sezonów temu.

 

Rękawy zakasane? No to jedziemy z tym koksem!;-)

 

Składniki na ok. 12 babeczek to:

  • 1 szklanka ugotowanej kaszy jaglanej
  • 1 szklanka zmielonych płatków owsianych
  • 2/3 szklanki mąki (można dodać tradycyjnie – pszenną albo zaszaleć z inną opcją, ja często dodaję jaglaną  + 2-3 płaskie łyżki ziemniaczanej, żeby mieć pewność, że wszystko będzie się trzymało)
  • 1/2szklanki ksylitolu lub miodu (może być też zwykły cukier lub cokolwiek czym słodzicie i to w większej ilości, jeżeli lubicie tradycyjne słodkości)
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • Cynamon (sugeruję dużo cynamonu)
  • 1 jajko
  • 1 szklanka mleka (roślinne lub zwykłe)
  • 2 łyżki oleju (u mnie kokosowy lub rzepakowy)
  • 2-3 jabłka
  • Opcjonalnie można dodać wszystko to, co się lubi – np. rodzynki, żurawinę, orzechy, amarantus itd.. Zachęcam do eksperymentów!)

 

Wykonanie jak zwykle godne opornej na gotowanie 😉

  • Składniki suche – siup! – do jednej miski (kasza, mąka, płatki owsiane, słodzik, chyba że to płynny miód – wtedy ląduje w mokrych, proszek do pieczenia, cynamon)
  • Składniki mokre – chlup! – do drugiej   (jajko, mleko, olej)
  • Łączysz zawartość obu mich a potem niedbale mieszasz łyżką. Na koniec dodajesz pokrojone lub starte jabłka (i orzechy, żurawinę, rodzynki – czego dusza zapragnie lub – bardziej przyziemnie – co dzieci zjedzą 😉 )
  • Nakładasz porcje ciasta do foremek. Polecam silikonowe, bo od tych babeczki dobrze odchodzą.
  • Pieczesz w 180 stopniach przez ok.30 minut.
  • Na koniec najtrudniejszy etap – trzeba pozwolić babeczkom ostygnąć, bo muszą  dobrze się związać 😉

 

U nas te babeczki znikają błyskawicznie, ale przyznam, że nie jest to smak typowych słodyczy, więc jeżeli pierwszy raz stosujecie taki „kaszowy postęp” w stosunku do dzieci, to sugeruję dodać więcej słodkich jabłek, żurawiny, miodu i stopniowo oswajać młodzież ze smakiem  tej zdrowej przekąski.

Smacznego!

Kasia

 

 

 

 

 

Jeżeli lubisz, udostępnij

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *