• Sekretne życie matki

    Czego dowiedziałam się o sobie, będąc mamą

    Jeżeli mowa o zaskoczeniach macierzyństwa, to największym zdecydowanie było to, że jestem w stanie zjeść coś co ktoś już wcześniej przeżuwał, ugniatał w rękach albo rzucił na podłogę😉 Jest jednak także kilka innych faktów, które odkryłam dopiero, kiedy urodziłam dzieci. Znasz to z autopsji?   Paleta uczuć i emocji oraz ich głębia są tak ogromne, że wcześniej nie byłam w stanie sobie tego wyobrazić Ten punkt jest chyba uniwersalny dla większości matek. Absolutnie nie chodzi o to, żeby udowodnić bezdzietnym osobom jakieś emocjonalne kalectwo czy wynieść matki na piedestał. Po prostu nie da się zaprzeczyć faktowi, że na pewien poziom „czucia” można wznieść się tylko w relacji z dzieckiem. Pamiętam…

  • Gotowanie dla opornych

    Ciasto marchewkowe idealne na jesienne wieczory

    Czy to sen, czy jeszcze dwa dni temu wystawiałam twarz do słońca i opalałam dekolt?! Pani Jesień zaserwowała nam terapię szokową. Żadne tam łagodne przejście, blask złota migocącego pod stopami, tylko od razu 10 w skali Beauforta, ponuro i deszcze niespokojne. Już tylko patrzeć, kiedy godzina 16 będzie oficjalnie uznawana za początek wieczoru. No nie jestem fanką aktualnej aury i trudno mi pogodzić się z tym, że taki mamy klimat. Normalnie wszystko spada – liście, ciśnienie atmosferyczne oraz mój nastrój i forma. Kilka lat temu mogłam pozwolić wszystkiemu opaść i schować się na kilka miesięcy pod mentalnym kocem😉 Jako matka, jak zapewne doskonale wiecie, nie mam takiej możliwości – wszelkie…

  • Co mi w duszy gra

    Dlaczego Twoje dziecko Cię denerwuje

    Wiecie, moje dzieci czasami mnie denerwują. Nie tym, że płaczą, histeryzują czy wyrywają sobie zabawki – nie chodzi mi w tej chwili o dziecięce „przypadłości”. Bywa, że jestem poirytowana ich „małymi – wielkimi” wyborami i decyzjami,  dalekimi od tych, których ja bym dokonała. Denerwują mnie niektóre z ich cech charakteru, nawyków. Kiedy się nad tym zastanawiam, to zazwyczaj po chwili przychodzi refleksja: Kaśka, czy tak naprawdę nie wkurza cię fakt, że oni zachowują się inaczej, niż ty chciałabyś w danej sytuacji? Że są… sobą a nie tobą? I wiecie co? Kiedy szczerze odpowiadam na te pytania (a jest trudno jak cholera przyznać się do tego), często odkrywam, że to właśnie…

  • Gotowanie dla opornych

    Makaron z sosem „pleśniowym” w 15 minut

    Oto nasz niedzielny obiad (tak, tak… znowu nie ugotowałam rosołu 😜). Ten makaron zalicza się do moich ulubionych dań głównie dlatego, że przepis można streścić w słowach: wrzucaj na patelnię kolejne składniki i… już!   Do przygotowania tego niewymagającego talentu kulinarnego posiłku potrzebujesz: ✔️ plasterków boczku lub szynki (ja używam szynki) ✔️ pieczarek ✔️ świeżego lub mrożonego szpinaku ✔️ kawałka sera pleśniowego (u mnie to niezmiennie Lazur) ✔️ soli i pieprzu ✔️ no i makaronu, oczywiście 😉 (Celowo nie podaję proporcji składników, bo wszystko zależy od tego czy chcesz, żeby któryś ze smaków dominował. Osobiście preferuję smakowy balans i robię „na oko”. Zazwyczaj używam ok. 10 plasterków szynki, kilkunastu pieczarek,…

  • Przyjemne i pożyteczne

    Sprzątanie dla opornych, czyli jak ogarniam przestrzeń, żeby czuć się dobrze w moim domu

    Ci, którzy znają mnie osobiście oraz Ci, którzy przeczytali już kilka moich postów zdążyli zapewne zauważyć, że nie jestem boginią domowego ogniska. To znaczy jestem boginią, ale po prostu patronuję innym sferom życia rodzinnego  polerowanie podłóg oraz wykonywanie własnoręcznie stroików bożonarodzeniowych. Nie lubię i brak mi do tego talentu. A może nie lubię, bo brak mi talentu? W każdym razie nie zadręczam się z tego powodu, mam inne priorytety i wcale  – uwaga! – nie jest mi wstyd. Głównie dlatego, że pilnuję, aby nie przekraczać granicy, za którą kończy się bałagan a zaczyna brud. Mimo mojej awersji do porządków, staram się, aby dzieci nie przyklejały się do podłogi (zbyt często😜),…

  • Gotowanie dla opornych

    Naleśniki z kaszy jaglanej

    Uważam, że jedzenie kaszy jaglanej to moda… Ale jaka fajna!😉 Dlatego właśnie podrzucam dzisiaj przepis na naleśniki z kaszy jaglanej.   Dopiero wtedy, gdy o kaszy zrobiło się głośno w telewizji, na Youtube a na fit-blogach zaroiło się od przepisów, poznałam jej smak. Od tej pory bezapelacyjnie jest moją ulubioną wśród kasz i zajadam ją zarówno na słodko, jak i w wersji wytrawnej. Dzisiejszy przepis to opcja zarówno dla tych, którzy, jak ja, gotują dużo kaszy „na zapas” i zjadają pod różnymi postaciami w ciągu 2-3 dni, ale czasami kończą im się pomysły na wykorzystanie resztek 😉 Jak i dla tych, którzy chcieliby przemycić trochę ziaren zdrowia do diety swojej…

  • Co mi w duszy gra

    Kobiecość. Czy odkryłaś już w sobie „to coś”?

    Długo nie czułam się kobieco. A może raczej nie potrafiłam dostrzec w sobie kobiecości. Błądziłam po życiowym labiryncie, zbyt niepewna siebie, żeby zweryfikować, czym tak naprawdę jest i czy mam „to coś”. Świat zewnętrzny nie ułatwia dojścia do właściwych wniosków w takich sytuacjach – dostaje się raczej sygnały, że o kobiecości świadczy stopień wpasowania się w pewien kanon urody (atrakcyjności), najczęściej ustalony przez twórców reklam.   Mam taką teorię, że aby uwolnić swoją kobiecość, pozwolić jej wybrzmieć, musimy najpierw poczuć się silne, zacząć siebie akceptować i lubić w takim szerszym, ludzkim wymiarze. Kiedy przepracujemy pewne sprawy i uporamy się z tym, czego nam brakuje, stajemy się coraz bardziej stabilne psychicznie,…

  • Gotowanie dla opornych

    Gulasz dla oszczędzających energię

    Ostrzeżenie: jeżeli jesteś specem od warzenia w garze, fanatyczką odpowiedniego traktowania różnych rodzajów mięsiwa, bojowniczką o właściwą kolejność dodawania przypraw lub miłośniczką potraw, które należy gotować 2 dni, aby wydobyć z nich 100% smaku, nie czytaj tego przepisu! Możesz odebrać go jako obrazoburczy, bo będzie nieprzyzwoicie szybko – bez atencji należnej mięsu, z pominięciem misternego planu i z minimalnym zużyciem energii. Własnej, oczywiście.   Skoro pozytywnie zweryfikowałaś swój profil kulinarny, jako „oporna na gotowanie”, rzuć okiem na listę zakupów. Potrzebujesz: Ok. 500 g martwego zwierzęcia (ja najczęściej wybieram polędwicę wieprzową) Ok. 500 g pieczarek (może być znacznie mniej – my lubimy „pieczarkowy” gulasz😉) Dużej czerwonej papryki Średniej cebuli 1 dużego…