• Co mi w duszy gra

    Jak przestać odkładać życie na poniedziałek

    Mam tendencję do odkładania na później różnych zadań, czy to nałożonych na mnie przez kogoś z zewnątrz, czy związanych z moimi osobistymi planami. Fachowo nazywa się to prokrastynacją. Jeszcze 2 lata temu poddawałam się tej skłonności (podpierając się teorią godną domorosłego terapeuty: taka już jestem, nie będę z tym walczyć) a dzisiaj znacznie częściej ją przezwyciężam, dzięki czemu jakość mojego życia znacznie się podniosła.   Przeszłam różne fazy. Jako dziecko i nastolatka miałam w sobie dużo samodyscypliny i prokrastynacja nie była moim wielkim utrapieniem. Zmieniło się to podczas studiów, kiedy uznałam, że życie jest zbyt krótkie, żeby inwestować całą energię w wypełnianie obowiązków, które nakładają na mnie inni (ach, ten krakowski…

  • Sekretne życie matki

    Dlaczego, mamo… ?

    Nie od dzisiaj wiadomo, że matka bywa zmęczona. Nie ma nic odkrywczego w stwierdzeniu, że czasem z tego zmęczenia coś jej się pomyli, zrobi jakąś głupotę albo… albo coś przeoczy. Była zima. Był mróz. Byłam ciężarną matką czterolatka. Tego ranka spieszyłam się na badania kontrolne. W domu panowała nieco nerwowa atmosfera. Moje hormony, ciążowe zmęczenie, brak kawy i śniadania przed badaniami a także wycie mojego syna odmawiającego wyjścia do przedszkola i kurczący się zapas czasu, potencjalnie stanowiły mieszankę wybuchową. Postanowiłam jednak nie wybuchnąć! Trochę samorozwojowo – żeby udowodnić światu zewnętrznemu, że to ja decyduję o moich emocjach a nie on. Bardziej samozachowawczo –  w głębi duszy wiedziałam, że kiedy ja…

  • Co mi w duszy gra

    Przyznaj się, jak lubisz

    Irytują mnie ludzie w typie fanatycznych wyznawców, wszystkowiedzący, z zamkniętymi głowami, którzy kierują się wewnętrznym imperatywem ewangelizowania i nawracania innych na „właściwe” poglądy, czegokolwiek one dotyczą. Stawiają cię pod wyimaginowaną ścianą i jedynym ratunkiem przed egzekucją może być zgodzenie się ze wszystkim lub przyznanie, że jesteś buntownikiem w kontrze – mają wtedy pole do tego, żeby Cię efektownie nawrócić. „Wyznawca” nigdy nie spotka się z Tobą w połowie drogi. Nie przyjmuje do wiadomości, że można być „trochę”, „nie całkiem” ,  „zazwyczaj tak, ale…”. Musisz się określić.   Jesteś slow albo fast. Jesteś zero waste albo niszczysz planetę. Jesteś glamour na co dzień, nawet w domu, nawet o 7 rano albo…

  • Przyjemne i pożyteczne

    Książki, które polecam #1

    Czytanie to jedna z niewielu czynności, które naprawdę pozwalają mi nie myśleć o niczym innym i odpocząć. Chociaż ostatnio okoliczności nie sprzyjają regularnemu czytaniu, to staram się codziennie znaleźć czas na kilka stron. Taka ukradkowa lektura też dobrze smakuje – mam poczucie, że udało mi się wykraść dla siebie chwilę na relaks, „przewietrzyć” głowę.  Co jakiś czas będę dzielić się z Wami moimi rekomendacjami. Nie aspiruję do pisania recenzji. Chcę po prostu zachęcać do czytania książek. Będę polecać takie, które skłoniły mnie do myślenia, takie, dzięki którym dowiedziałam się czegoś o sobie i  świecie lub takie, które pozwoliły mi nie myśleć za dużo i po prostu śmiać się, kiedy potrzebowałam…

  • Co mi w duszy gra

    Płatków róż na poduszce nie będzie…

    Nie jesteś romantykiem. Nie deklamujesz wierszy – to zawsze Cię śmieszy. Nie lubisz trzymania się za ręce a „kocham cię” zachowujesz na specjalne okazje. Nie porywasz mnie na spontaniczne randki, bo działanie bez planu Cię stresuje, podobnie jak niepewność towarzysząca niespodziankom. Nie patrzymy razem w gwiazdy i nie wieszamy kłódek na mostach. Kwiaty z zaskoczenia, płatki róż na poduszce – to nie Ty.   Ale kiedy jedziemy nad morze, chociaż nudzisz się, plażując… Kiedy wybierając film z repertuaru kinowego jako pierwszą proponujesz komedię romantyczną, licząc się z tym, że być może naprawdę ją wybiorę… 😉 Kiedy płacisz za mnie rachunki, wypełniasz formularze i przypominasz o upływających terminach, żebym nie miała…

  • Co mi w duszy gra

    Nie współczuj mi, że mam rozpieszczone dziecko

    Inspiracją do napisania tego tekstu był szlag, który trafił mnie już po raz kolejny, z tego samego powodu. Tym razem podczas rozmowy telefonicznej z przyjaciółką, mamą niemowlaka a także kolejną młodą kobietą wpędzaną w poczucie winy tylko dlatego, że, tak jak większość zdrowych matek,  przejawia naturalne odruchy czułości w stosunku do swojego dziecka.   – Wiesz Kasia – usłyszałam w słuchawce – chyba popełniłam gdzieś duży błąd albo przegapiłam ważny moment w rozwoju, bo doprowadziłam do tego, że mała uspokaja się u mnie na rękach. No, przyzwyczaiłam ją…. Zrobiło mi się biało przed oczami. To był pewnie blask tego pioruna, który we mnie strzelił z wściekłości. Jak wykazało ekspresowe śledztwo,…

  • Sekretne życie matki

    Bardzo nieudana próba ucieczki

    Ze snu wyrywa mnie uderzenie otwartą dłonią w twarz. Wzdrygam się. Rozbieganym wzrokiem ogarniam ciemność, próbując zorientować się, gdzie jestem. Staram się być gotowa na kolejny atak. Oprawca chwyta mnie za włosy i znowu wymierza cios. Tym razem pięścią. Tym razem w nos. Jakby za mgłą majaczy niepozornych rozmiarów sylwetka, bujająca się to w prawo, to w lewo. Chwilami sprężynuje złowieszczo, jakby chciała odbić się od podłoża i rzucić się na mnie niczym zawodnik sumo. Rozpoznaję ją.  O tej porze to musi być ONA. ONA lubi czaić się na mnie w ciemności.  Czuję ból i strach. Łzy napływają do oczu. Mam ochotę krzyczeć, ale przypominają mi się wszystkie obejrzane thrillery…

  • Co mi w duszy gra

    Co zrozumiałam w minionym roku

    Rok ciągle jeszcze ciągle „nowy”, więc na podsumowania i plany wcale nie jest za późno. Dzisiaj robię krok wstecz i analizuję lekcje, które odebrałam w 2017 r.   Wraz z upływem czasu punkt ciężkości w moich corocznych rozważaniach i planach przesuwa się z obszaru gastronomii i fitnessu na sferę relacji, rozwoju, jakości życia. Rok 2017 był czasem, kiedy do góry poszybowały moja samoakceptacja, samoświadomość, skłonność do przełamywania obaw i wychodzenia ze strefy komfortu. Jednocześnie wiele rzeczy, nad którymi pracowałam (zwłaszcza w obszarze relacji międzyludzkich) okazało się być jeszcze nie do przeskoczenia. Mimo świadomości i zrozumienia niektórych mechanizmów, nie udało mi się odejść od utrwalonych przez lata schematów postępowania w pewnych…