• Przyjemne i pożyteczne

    Książki, które polecam #1

    Czytanie to jedna z niewielu czynności, które naprawdę pozwalają mi nie myśleć o niczym innym i odpocząć. Chociaż ostatnio okoliczności nie sprzyjają regularnemu czytaniu, to staram się codziennie znaleźć czas na kilka stron. Taka ukradkowa lektura też dobrze smakuje – mam poczucie, że udało mi się wykraść dla siebie chwilę na relaks, „przewietrzyć” głowę.  Co jakiś czas będę dzielić się z Wami moimi rekomendacjami. Nie aspiruję do pisania recenzji. Chcę po prostu zachęcać do czytania książek. Będę polecać takie, które skłoniły mnie do myślenia, takie, dzięki którym dowiedziałam się czegoś o sobie i  świecie lub takie, które pozwoliły mi nie myśleć za dużo i po prostu śmiać się, kiedy potrzebowałam…

  • Co mi w duszy gra

    Płatków róż na poduszce nie będzie…

    Nie jesteś romantykiem. Nie deklamujesz wierszy – to zawsze Cię śmieszy. Nie lubisz trzymania się za ręce a „kocham cię” zachowujesz na specjalne okazje. Nie porywasz mnie na spontaniczne randki, bo działanie bez planu Cię stresuje, podobnie jak niepewność towarzysząca niespodziankom. Nie patrzymy razem w gwiazdy i nie wieszamy kłódek na mostach. Kwiaty z zaskoczenia, płatki róż na poduszce – to nie Ty.   Ale kiedy jedziemy nad morze, chociaż nudzisz się, plażując… Kiedy wybierając film z repertuaru kinowego jako pierwszą proponujesz komedię romantyczną, licząc się z tym, że być może naprawdę ją wybiorę… 😉 Kiedy płacisz za mnie rachunki, wypełniasz formularze i przypominasz o upływających terminach, żebym nie miała…

  • Co mi w duszy gra

    Nie współczuj mi, że mam rozpieszczone dziecko

    Inspiracją do napisania tego tekstu był szlag, który trafił mnie już po raz kolejny, z tego samego powodu. Tym razem podczas rozmowy telefonicznej z przyjaciółką, mamą niemowlaka a także kolejną młodą kobietą wpędzaną w poczucie winy tylko dlatego, że, tak jak większość zdrowych matek,  przejawia naturalne odruchy czułości w stosunku do swojego dziecka.   – Wiesz Kasia – usłyszałam w słuchawce – chyba popełniłam gdzieś duży błąd albo przegapiłam ważny moment w rozwoju, bo doprowadziłam do tego, że mała uspokaja się u mnie na rękach. No, przyzwyczaiłam ją…. Zrobiło mi się biało przed oczami. To był pewnie blask tego pioruna, który we mnie strzelił z wściekłości. Jak wykazało ekspresowe śledztwo,…

  • Sekretne życie matki

    Bardzo nieudana próba ucieczki

    Ze snu wyrywa mnie uderzenie otwartą dłonią w twarz. Wzdrygam się. Rozbieganym wzrokiem ogarniam ciemność, próbując zorientować się, gdzie jestem. Staram się być gotowa na kolejny atak. Oprawca chwyta mnie za włosy i znowu wymierza cios. Tym razem pięścią. Tym razem w nos. Jakby za mgłą majaczy niepozornych rozmiarów sylwetka, bujająca się to w prawo, to w lewo. Chwilami sprężynuje złowieszczo, jakby chciała odbić się od podłoża i rzucić się na mnie niczym zawodnik sumo. Rozpoznaję ją.  O tej porze to musi być ONA. ONA lubi czaić się na mnie w ciemności.  Czuję ból i strach. Łzy napływają do oczu. Mam ochotę krzyczeć, ale przypominają mi się wszystkie obejrzane thrillery…

  • Co mi w duszy gra

    Co zrozumiałam w minionym roku

    Rok ciągle jeszcze ciągle „nowy”, więc na podsumowania i plany wcale nie jest za późno. Dzisiaj robię krok wstecz i analizuję lekcje, które odebrałam w 2017 r.   Wraz z upływem czasu punkt ciężkości w moich corocznych rozważaniach i planach przesuwa się z obszaru gastronomii i fitnessu na sferę relacji, rozwoju, jakości życia. Rok 2017 był czasem, kiedy do góry poszybowały moja samoakceptacja, samoświadomość, skłonność do przełamywania obaw i wychodzenia ze strefy komfortu. Jednocześnie wiele rzeczy, nad którymi pracowałam (zwłaszcza w obszarze relacji międzyludzkich) okazało się być jeszcze nie do przeskoczenia. Mimo świadomości i zrozumienia niektórych mechanizmów, nie udało mi się odejść od utrwalonych przez lata schematów postępowania w pewnych…

  • Co mi w duszy gra

    Pierwszy śnieg

    Tamtego ranka wstałam (a raczej obudzono mnie) o jakieś trzy godziny za wcześnie. Był listopad. Było ciemno. Była 6:30. Byłam w dupie. Ot, dzień jak co dzień. No, może nie do końca, bo właśnie spadł pierwszy tej zimy śnieg.   Płatki były piękne – duże i „puchate”, kręcąc piruety, powoli spadały z nieba. W pierwszej chwili przemknęła mi przez głowę myśl, która pojawia się co roku przy takiej okazji: jesteśmy w bajce, w „Dziewczynce z zapałkami” Andersena. Uwielbiam tę baśń, chociaż zawsze wyciska łzy. Z perspektywy czwartego piętra szybko dostrzegłam w półmroku, że w okolicach parteru krajobraz nie wygląda już tak dostojnie. Na dole śnieg zmieniał się w błoto. Zniesmaczona…

  • Co mi w duszy gra

    9 oznak, że przekroczyłaś 30-tkę i lepiej nie będzie

    Nie od dzisiaj wiadomo,  że życie zaczyna się po 30-tce! Czujesz się kobietą, akceptujesz i lubisz siebie, wiesz czego chcesz i czego nie chcesz. Rano patrzysz w lustro i twoja pewność siebie prawie przesłania odbicie twarzy! Kiedy jednak wychodzisz z domu, możesz spotkać ludzi, którzy mniej lub bardziej świadomie spróbują ci tę pewność siebie odebrać. Możesz uczestniczyć w sytuacjach, które uświadomią ci, że nie wszystko jest tak łatwe i przyjemne jak jeszcze kilka lat temu. Oto kilka zasłyszanych na mieście anegdot o tym, jak podcina się skrzydła kobietom po 30-tce. 😉   1.Wchodzisz do przedszkola, żeby odebrać swoje dziecko. Nagle jakiś smarkacz przebiegający nieopodal zatrzymuje się, patrzy na ciebie i…

  • Sekretne życie matki

    Krótka historia pewnego odpisu

    Pójdziesz? – zapytał Paweł, kiedy okazało się, że na pobranie odpisu księgi wieczystej mamy jeszcze tylko 2 dni. W domyśle oznaczało to wycieczkę z Hanią – Wojowniczą Księżniczką do urzędu, więc tylko zaburzeniami w gospodarce hormonalnej tłumaczę sobie teraz moje spontaniczne „pójdę!”.   Tego dnia los zsyłał mi złe znaki już od rana – mała marudziła, nic mi się nie chciało a na balkonie sąsiadów usiadł kruk i gapił się w ich okno. Nie udało mi się (czego się spodziewałam) zorganizować na tyle, żeby prosto z przedszkola, po odprowadzeniu Dominika, wyruszyć na podbój urzędu. Po odstawieniu starszaka wróciłam więc do domu i z jęczącą Hanką na rękach zaczęłam się zbroić.…

  • Co mi w duszy gra

    20 faktów o mnie

    Będzie świetnie, jeśli na początek dowiemy się czegoś o sobie nawzajem. To co? Ja zaczynam! 🙂 1. Jestem zodiakalnym Lwem 2. Urodziłam się latem i kocham lato! Skłamałabym mówiąc, ze uwielbiam upały, ale naprawdę wolę 30 stopni niż, nawet pięknie śnieżną, mroźną zimę. O zimowej plusze nawet nie wspomnę…. 3. Boję się ciemności. Tak na serio. W całkowicie zaciemnionym pomieszczeniu odczuwam lęk, mam poczucie jakbym się dusiła. Tak, jak niektórzy potrzebują ciemności, żeby się wyspać, tak ja potrzebuję choćby malutkiej ledowej lampki w pokoju, aby spokojnie zasnąć. 4. Lubię połączenie złota i srebra w biżuterii. 5. Jestem empatyczną osobą. Często rzeczywiście współodczuwam emocje moich rozmówców. 6. Jedną z cech, które…

  • Kontakt i współpraca

    Kontakt

     KONTAKT Jeżeli chcesz mnie o coś zapytać, podzielić się tym, co myślisz albo jesteś zainteresowany nawiązaniem współpracy, koniecznie napisz na adres: byledo20.blog@gmail.com.   | Roboczo określam swój blog jako życiowo – rodzinny. Bardziej profesjonalnie można by powiedzieć: parenting z rysem lifestyle’owym lub… odwrotnie 😉 Jestem mamą, więc często poruszam tematy związane z rodzicielstwem, ale moim głównym celem jest oswajanie rzeczywistości. Piszę o moim życiu – czasami bardzo serio, ale najczęściej z lekko ironicznym, acz pozytywnym zabarwieniem. Wierzę, że dzięki humorowi oraz atmosferze dystansu do siebie i świata, można czuć się u  mnie swobodnie, odpocząć z kubkiem kawy w dłoni, zwolnić na  chwilę i jednocześnie zmotywować się do podejmowania codziennej walki…